Archiwum z miesiąca: styczeń, 2008

Novem.pl - trochę inny program partnerski

31 stycznia 2008

Krytycy.pl

Dzięki Krytycy.pl dowiedziałem się o nowej platformie programów partnerskich - http://novem.pl/

Jest to ciekawa oferta zarówno dla reklamodawców jak i dla wydawców (partnerów).

Dzięki tej formie reklamy jaką oferuje Novem reklamodawca płaci tylko za efekty - koniec z płaceniem za banery i kampanie reklamowe, których koszty czasem nawet się nie zwracają. Tutaj reklamodawca płaci za konkretny efekt a nie za obietnice - płaci po uzyskaniu tego efektu.

Novem

Platforma ta to również ciekawa oferta dla wydawców. Firma oferuje możliwość zarabiania na promowaniu (płacą za wejścia, kliknięcia czy wypełnienia formularza - w zależności od warunków stawianych przez reklamodawcę) i przedsprzedaż produktów i usług firm z różnych dziedzin biznesu. Oferta zawiera sklepy internetowe, usługi bankowe a także usługi hostingowe i telekomunikacyjne (zobacz sam na http://novem.pl/) czyli to co ja lubię najbardziej - program kompleksowy.

Dzięki tej różnorodności oferowanych programó, każdy partner (wydawca) może wybrać coś dla siebie, lub wziąć udział w kilku programach - wszystko na jednej platformie, dzięki czemu jest jedno logowanie, jedno rozliczenie.

Firma Novem oferuje swoim partnerom pełne wsparcie łącznie z konsultacjami doradców, którzy pomogą dobrać projekt najbardziej pasujący do twojej witryny.

Novem działa od 2006 roku, a więc zna się na tym co robi - świadczyć o tym może fakt, że zaufały jej takie firmy jak Orange, Netia czy mBank.

Na pewno Novem jest ciekawą i wartą uwagi alternatywą Programu Partnerskiego.


Tags: , ,

Moje pierwsze zwycięstwo nad spamem!

28 stycznia 2008

Czy zdarzyła Wam się kiedyś sytuacja, że Wasz blog był nękany uporczywym spamem. Starzy wyjadacze na pewno już się domyślają o czym będę za chwile pisał, ale jest dużo początkujących (do których sam się zaliczam) i oni na pewno skorzystają.

Otóż jakieś trzy tygodnie temu pojawił się w mojej poczekalni (na szczęście mam zaznaczoną opcję “przynajmniej jeden komentarza zaakceptowany” - więc nie trafiło na stronę) komentarz do artykułu Kochany Internet Explorer 7! . Komentarz był dziwny - długi, w 80% złożony z linków, autor - fgdGdyGwi - coś takiego. Ponieważ widziałem coś takiego pierwszy raz więc ograniczyłem się tylko do skasowania go. Lecz sytuacja powtórzyła się następnego dnia, tym razem odchaczyłem jako spam w nadziei, że to będzie koniec, niestety nie. Przez dwa i pół tygodnia codziennie dostawałem jeden albo dwa takie komentarze, wszystkie do wyżej wymienionego artykułu. W końcu domyśliłem się, że to automat (i to na tyle sprytny, że za każdym razem generował inny ciąg znaków dla autora i inny adres email - dlatego Wordpress nie był w stanie zablokować tych komentarzy).

Na szczęście wszystkie te komentarze miały jedną rzecz wspólną - ID (tu Cię mam - pomyślałem). Poszukałem i znalazłem - blokowanie adresu ID za pomocą pliku .htaccess z zawartością: Deny from xx.xx.xx.xx. (gdzie zamiast xx.xx.xx.xx. wstawiasz adres ID który chcesz zablokować - napisałem, wrzuciłem przez ftp na serwer i komentarze się skończyły.

Dla wyjaśnienia .htaccess to plik za pomocą którego steruje się ustawieniami serwera apache.Aby to zrobić upewnij si, że masz możliwość takiego korygowania z panelu administracyjnego (ja na Nazwie.pl mam) lub poproś providera.

I jeszcze jedno na koniec plik .htaccess steruje ustawieniami apache konkretnie (i tylko) dla folderu w którym został umieszczony i jego podfolderów.


Tags: , ,

Walka z “psem ogrodnika”

25 stycznia 2008

Jeżeli uczestniczysz w programach partnerskich, zapewne już wiesz, co to jest zjawisko psa ogrodnika. Jeżeli nie, to w kilku słowach Ci to wyjaśnię.

Otóż w naturze ludzi jest taki feler, że gdy widzą, że ktoś na nich “korzysta”, to z przekory (czasem z zawiści) starają się temu przeciwdziałać.

Gdy widzą link partnerski (a link typu www.stronapolecana/twójprzyrostekpartnerski lub tym podobne jest łatwe do zidentyfikowania), to zanim w niego klikną, starają się odseparować link główny od przyrostka partnerskiego i dopiero przez ten “czysty” link wejść. Robią to (zadają sobie ten trud) mimo iż najczęściej wiedzą, że oni na tym i tak nie skorzystają. W końcu, czy wejdą przez link partnerski, czy też przez “czysty” to i tak dla nich cena będzie taka sama.

Przy tym nie uzmysławiają sobie tego (lub też nie chcą tego wiedzieć), że partner wykonał określoną pracę, aby im dostarczyć informację o danym produkcie czy usłudze, wypozycjonował tą informację, przez co ułatwił im dostęp do niej i oszczędził ich czas, który spędziliby na żmudnych poszukiwaniach. No ale trudno, trzeba sobie jakoś z tym radzić.

Jak przechytrzyć “psa ogrodnika” - przez maskowanie linków partnerskich.

Jest na to sposób - przekierowanie ich na swoją stronę wewnętrzną (wtedy link wygląda, jakby kierował do twojej innej strony np. www.twojadomena/produkt) a na tej stronie jest wstawiony kod przekierowujący na stronę produktową przez link partnerski (który jest już dla nich niewidoczny).

Można przekierowanie wykonać za pomocą html (komenda refresh z zerowym czasem przekierowani), ale z własnego doświadczenia wiem, że i tak zwykle ta czynność trwa chwilę (kilka minut) co daje im czas na przerwanie całego procesu.

Są skrypty javascript, ale jeżeli oni mają wyłączoną obsługę javascript, to nie zadziała.

Najlepsza (moim zdaniem) jest metoda przekierowania z pomocą kodu php (z komendą header:location…). Fajnie tylko, że ja dopiero się uczę php (polecam tu na początek bardzo dobry ebook Damiana Daszkiewicza “PHP dla zielonych“)

Z pomocą przyszedł mi Damian Daszkiewicz - na jego blogu znalazłem gotowe skrypty do generowania zamaskowanych linków(z ty, że generują one pliki html z komendą refresh)

Jednak poprosiłem Damiana i wykonał skrypt, który generuje przekierowanie w kodzie php. Możesz go również pobrać: maskowanie utf-8.zip lub maskowanie iso-8895-2.zip (zwróć uwagę na to w jakim standardzie jest kodowana Twoja strona - kodowanie skryptu musi być zgodne z nią). Pakiety zawierają dwa skrypty: config.php i index.php oraz instrukcję obsługi. Po ściągnięciu na swój komputer rozpakuj pakiet i dokładnie zapoznaj się z instrukcją obsługi.

Życzę wygranej w walce z “psami ogrodnika”.


Tags: , , ,

Poznaj fenomen bloga!

16 stycznia 2008

Chciałbym napisać o funkcjach jakie spełnia blog, w tym o możliwościach pozycjonowania za pomocą bloga. Tak pozycjonowanie, ale o tym za chwilę.

Blog - strona prowadzona w formie dziennika (czasem pamiętnika) - na początku prowadzony przede wszystkim przez opuszczone (ze złamanym sercem) panienki i samotnych facetów. Na szczęście ten rodzaj blogów zanika (a przynajmniej jest ich stosunkowo mniej w ogólnej masie blogów).

Dzisiaj na blogach piszą politycy dzieląc się swoimi poglądami (tworząc swój wizerunek). Z bloga korzystają również przeróżni fachowcy - jest to najlepszy sposób, aby w mniej formalnej formie pokazać swoje umiejętności i swoją fachowość. Na blogach można nawet zarabiać - chociażby w Programach Partnerskich czy udzielając płatnych porad.


blogi-3dcover.gif

I na koniec kilka słów o pozycjonowaniu.

Warto prowadzić bloga zbliżonego tematycznie do swojej działalności biznesowej, dzięki czemu w kolejnych wpisach na blogu można umieścić (”między wierszami”) linki do swojego biznes - jak wiadomo, każdy wpis to plus w wyszukiwarkach, a linki na blogach są szczególnie wartościowe.

Opowiem Ci o dwóch przypadkach z mojego doświadczenia:

1. Opublikowałem mój “sklep partnerski” pod linkiem www.smiesznyprezent.stworz.pl i zarejestrowałem go w Google. Po dwóch dniach od opublikowania pochwaliłem się tym faktem w komentarzach do artykułu na forum Tomka Urbana. Jakież było moje zdziwienie, gdy następnego dnia “wklepałem” do google adres sklepu i w wynikach pokazał mi się link sklepu w komentarzach na forum Tomka, mimo że sama strona jeszcze nie było zindeksowana.

2. Na tym blogu w artykule W poszukiwaniu okrągłych rogów - cz. II wspomniałem o innej mojej stronie i gdy w ciągu niecałej godziny wpisałem w google adres tej strony (aby sprawdzi czy została już zindeksowana) okazało si, że wpis z mojego bloga już jest widoczny w wynikach wyszukiwania.

Nie wiem jeszcze z czego to wynika (być może z fakty, iż blogi są indeksowane na bieżąco przez Technorati , ale fakt jest taki, że wpisy na blogach są prawie natychmiast widoczne w google - nie można tego pominąć w swoich działaniach pozycjonowania.


Tags: , , ,

Odkryte przez przypadek

15 stycznia 2008

Na pewno jest wiele sposobów na to, aby znaleźć się na wysokiej pozycji w Googlach. Ja również już wiele poznałem i będę o nich tu pisał, ale dzisiaj opowiem o pewnym sposobie na który trafiłem przypadkiem.

Gdy zaczynałem swoją przygodę z internetem, tj. gdy zacząłem publikować, w jednym z artykułów Piotra Majewskiego właściciela witryny Czas na e-biznes pt. Pozwól mi zrozumieć co do mnie piszesz - czyli Wskaźnik Mglistości Gunninga dowiedziałem się, że artykuły, które napisałem mogą być trudne do zrozumienia.

W artykule tym Piotr opisuje witrynę, na której można sprawdzić stopień złożoności (trudności zrozumienia) artykułu który opublikowałeś w internecie. Polegało to na ty, że na stronie tej podawałeś adres strony, którą chcesz zbadać i dostawałeś wynik w postaci wyliczeń ile artykuł posiada znaków, ile słów, procent słów długich (trudnych) itp.

Oczywiście od razu po przeczytaniu artykułu “poszedłem” na wskazaną stronę i zbadałem kilka swoich artykułów. Nie ważne są w tej chwili wyniki badań, ale fak, że w przeciągu kilku następnych dni sprawdzane przeze mnie strony pojawiły się (i to wysoko) w wynikach wyszukiwania Google. Skąd pewność, że to nie przypadek, otóż Piotr w swoim artykule sugerował, aby badaniu poddać czyste teksty np. wersje PDF (większość CMS-ów ma taką opcję - wyświetlanie artykułu w PDF) i właśnie takie teksty poddałem badaniu. W wynikach wyszukiwania Google pojawiły się właśnie te wersje PD, które wcześniej poddałem badaniu Wskaźnikiem Mglistości Gunninga.

Stąd nasuwa się wniosek, że jeszcze wiele sposobów pozycjonowania jest do odkrycia.


Tags: ,