Warto robić ministrony.
30 marca 2008Dla przypomnienia - ministrona to nic innego jak pojedyncza strona i/lub kilka podstron. Służy zwykle jako wizytówka firmy i/lub jako strona sprzedażowa.
Ja w tym wpisie zajmę się tą drugą funkcją ministrony czyli sprzedażą.
Ministrona bardzo często służy do promowania/przedsprzedaży produktów oferowanych w sieci sprzedaży przez partnerów współpracujących w ramach programów partnerskich jak np. Złote Myśli czy cneb Piotra Majewskiego.
Przeczytałem kiedyś na blogu Tomka Urbana, że ministrony służą do szybkiej sprzedaży (jeżeli dobrze zrozumiałem to pisał, że nic więcej nie budują). Nie do końca zgadzam się z tym twierdzeniem.
Tak. Podstawową, bezpośrednią funkcją ministron jest sprzedaż bezpośrednia oferowanych za ich pośrednictwem produktów.
Jednak ich pośrednią funkcją są:
- długofalowe tworzenie rynku zbytu,
- pozycjonowanie Twoich głównych stron,
- budowanie Twojej sieci sprzedażowej, tzn.Twojego MLM-mu partnerskiego.
Wyjaśnię to po kolei.
ad.1. Wynika to z charakteru i możliwości jakie stwarzają programy partnerskie. Większość z nich jak wspomniane tu Złote Myśli i cnebPoints jak i inne rozpoznają swoich partnerów (osoby polecające ich produkty) za pomocą cookie, które zostają zapisane na kompie klienta wchodzącego z polecenia partnera. Co to daje. Klient nawet jeżeli nic nie kupi od razu to po pewnym czasie (cookie mają swoją zwykle kilkumiesięczną ważność) gdy wejdzie na stronę sprzedającą (nawet bezpośrednio) zostanie rozpoznany jako polecony przez danego partnera, a dzięki temu, że witryny takie jak Złote Myśli czy Ekademia oferują różnorodne produkty, klient może kupić inny produkt niż ten oferowany na ministronie, a i tak partnerowi zostanie przyznana prowizja. A oprócz tego programy cnebPoints i Złote Myśli dają coś takiego jak wieczna prowizja tzn. jeżeli klient z Twojego polecenia coś u nich kupi w okresie ważności u niego Twojego cookie, to zostaje on na zawsze Tobie przypisany i z każdego jego zakupu Ty otrzymujesz (wprawdzie trochę mniejszą ale zawsze) prowizję.
ad.2. Ja często z tego korzystam. Otóż w stopce ministrony umieszczam linki do mojej strony i mojego blogu.
Daje to dwie korzyści.
Klient nawet jeśli nie skorzysta z oferty zawartej na stronie, to może zainteresować się stopką i dzięki temu wejdzie na Twoją stronę. Dzięki temu ilość wejść na moją stronę zwiększyła się o kilka procent.
Ponadto wyszukiwarki traktuję to jako link zewnętrzny i przez to traktują Twoją stronę jako bardziej wartościową.
ad.3. Ja jeszcze tego nie używałem (ale myślę, że jest to warte uwagi i ma potencjał). Umieszczanie w stopce linku do programu partnerskiego, którego produkty są oferowane na ministronie np. strona należy do programu zpp.złote myśli. Dzięki temu znowu klient może zainteresować się stopką i w konsekwencji trafić na stronę programu partnerskiego i zapisać się jako osoba przez Ciebie polecona. Programu partnerskie takie jak cnebPoints czy zpp oferują prowizje z prowizji tzn. zyski ze sprzedaży partnera poleconego przez Ciebie. Bardziej obrazowo: Ty polecasz komuś program partnerski, on z Twojego polecenia zapisuje się w programie, następnie on wykonuje akcję, dzięki której następuje sprzedaż tzn. jemu należy się prowizja (jakieś procenty od sprzedaży) i Tobie należy się prowizja (jakieś procenty od jego prowizji) być może to niewiele, ale wyobraź sobie, że masz takich partnerów kilkudziesięciu, a dodatkowo jak w cnebPoints prowizje płacone są do pięciu poziomów tzn. partner polecony przez partnera, poleconego przez partnera, poleconego przez Ciebie partnera. Skomplikowane - wejdź na stronę cnebPoint i samo poczytaj albo na mojej stronie Co to jest MLM.
Tak więc ministrony służą bezpośrednie sprzedaży, ale mogą też być częścią długofalowej strategii sprzedażowej.
Tags: cnebPoints, pozycjonowanie, program partnerski
